Książka „W butach Valerii”
Opinia o I części powieści Elisabet Benavent

Książka „W butach Valerii”

Jakiś czas temu odezwała się do mnie Pani Katarzyna z Wydawnictwa Kobiecego z pytaniem, czy chciałabym zrecenzować książkę „W butach Valerii” Elisabet Benavent. Pomyślałam, świetnie, mogę spróbować. Kilka miesięcy wcześniej oglądałam z Mężem serial Valeria na platformie Netflix, bardzo się w niego wkręciłam. Wiedziałam, że „Valeria” przeniesie mnie w klimat naszej ukochanej Hiszpanii, której teraz tak bardzo mi brakuje ze względu na ograniczone możliwości wyjazdu przez obostrzenia związane z pandemią.

„W butach Valerii” to pierwsza powieść Elisabet Benavent, którą napisała w 2017 roku. Do tej pory wydała sagę książek o Valerii i kilka innych powieści. Mieszka w Madrycie, jest mężatką, ma 37 lat.

Wejdźmy więc w "buty” Valerii. Tytułowa bohaterka ma 27 lat, razem z mężem, Adrianem, który jest fotografem mieszka w Madrycie. Zanim została pisarką (wydała już pierwszą powieść), pracowała w redakcji portalu internetowego. Aktualnie przeżywa problemy związane z wydaniem swojej drugiej książki. Cierpi na brak weny. Zbyt długie przebywanie w domu sprawia, że Valeria nie przywiązuje uwagi do swojego wyglądu i tego, w co się ubiera. W międzyczasie pojawia się brak zainteresowania ze strony Adriana, który nasila się w momencie, pojawienia się w jego życiu zawodowym Alex, młodszej asystentki.

W życiu głównej bohaterki istotną rolę odgrywają przyjaciółki Lolita, Carmen i Nerea. Spotkania dziewczyn, ich rozmowy o problemach z mężczyznami, seksie, pracy i spotkania przy winie do białego rana, pokazują, że są zgraną paczką przyjaciółek. Wiele z nas może się utożsamić z Valerią i jej przyjaciółkami, każda z nich jest inna. Lola jest energiczna, pewna siebie i swojej kobiecości, zakochana w swoim przełożonym, Sergio. W dalszej części książki poznajemy drugą twarz Loli. Jaką ? Nie zdradzę :) Nerea, ekonomistka, od kilku miesięcy menadżerka, „zawsze wie, czego chce”, „ma bardzo długie blond włosy, zawsze zadbane i idealne, a do tego zielone oczy i fantastyczną figurę”, ciągle zajęta tysiącem różnych rzeczy. Carmen pochodzi z małej wioski, ciężką pracą osiąga bardzo dobrą pracę. Rodzina jest dumna, z tego, że tak świetnie radzi sobie w stolicy. Jest zauroczona kolegą z pracy Borją.

Temperatura w Madrycie i sercu tytułowej bohaterki Valerii rośnie, gdy ta podczas wieczornego wyjścia, poznaje znajomego Loli, Victora, przystojnego 31-latka, architekta. Czy Valeria będzie, chciała poznać bliżej przystojniaka? Tego Wam nie zdradzę. Sięgnij po książkę i przenieś się wraz z Valerią i jej przyjaciółkami do gorącej Hiszpanii.

W mojej opinii to powieść romantyczna ze szczyptą erotyzmu. Bardzo podobało mi się to, że bohaterki i bohaterowie są różni od siebie i bardzo realistyczni. W książce jest wiele zabawnych fragmentów, przy których sama uśmiechałam się do siebie. Autorka, Elisabet Benavent porusza bardzo przyziemne problemy, które możemy znaleźć w życiu swoim, bliskich lub znajomych, np. problemy małżeńskie, brak pracy. Książka ma ponad 400 kartek, jednak bardzo szybko mi się ją czytało. Ostatnie zdanie, wprawia czytelnika w zaciekawienie i chęć przeczytania następnej części, którą jest „Valeria w lustrze”. Przez strony powieści przebija się gorący hiszpański klimat. Polecam książkę, wszystkim kobietom, które tęsknią za podróżami do Hiszpanii i spotkaniami z przyjaciółkami w normalnym nie korona wirusowym świecie.